wtorek, 13 stycznia 2015

Rozdział 2

*"Jestem twoją tancerką go-go,
Odpowiedzią w środku nocy
Kochanką Tupaca
Królową nocy."




Następnego dnia wstałam o 13:10  bo położyłam się spać dosyć późno. Ale co ja będę wam opowiadać co "ciekawego" robiłam rano ... od razu przejdę do konkretów.
 Dove podwiozła nas do Go Go. Weszłyśmy bocznym wejściem przeznaczonym dla pracownic ( o boże pracownic ?!).
Cały klub wewnątrz wyglądał tak że ściany zdobiła czerwona i fioletowa tapeta wisiały bardzo "artystyczne " zdjęca kobiet i było dosyć ciemno. Po bokach sali rozchodziły się drzwi do pokoi do których wchodzili panowie którzy oczekiwali czegoś ekstra. Na końcu sali była scena z 3 rurami i wielkimi reflektorami cała była zadymiona. W klubie śmierdziało papierosami i tanimi perfumami dla kobiet. Za sceną znajdował się "backstage" laski tam się przebierały itp. Teoretycznie to było jedyne miejsce do którego nie mogli wejść panowie ( jeśli wiecie co mam na myśli)  Koło sceny znajdował sie bar a sala była wypełniona krzesłami i stolikami. 
Boczne wejście prowadziło na backstage. Zauważyłam znajome mi fioletowe ściany , duże lustra ze światłami , wieszaki z fantazyjnymi strojami , kosmetyki na szafeczkach itp... Usiadłam na różowej kanapie i zaczęłam się przyglądać młodym dziewczyną. Stały przed lustrami i malowały się , niektóre ubierały się albo rozmawiały. Oparłam się o rękę i wyciągnęłam telefon i słuchawki. Chciałam posłuchać czegoś przyjemnego. Nagle podeszła do mnie Shan z jakimś drinkiem.
- Masz, wyluzujesz się.
- Cholera jasna Shan ! Nie chce tu być !- krzyknęłam.
- Nie rób z siebie idiotki i uspokój się !. Nie możesz być taka spięta. -podała mi szklankę.
- Dobra spróbuje...
- Dziewczyny idą na występ... więc mamy chwile żeby pogadać.
- Jasne.. - wzięłam duży łyk.
- Dzisiaj będziemy szaleć ! Może kogoś poznam ...
- ...
- Jak myślisz co ubrać na występ ?
- ...
- MIA !? Słuchasz mnie ??!
- Tak ale  ... martwie się o ciebie tyle tu zboków- Spojrzałam na dziewczyne.
- Przestań to moje  życie !!
- Nie chcesz inaczej życ ?
- W sumie masz racje ....ale kto mnie przyjmnie do pracy ?Brak jakiego kolwiek wykształcenia ....
- Znajdziemy coś.
- Ja musze spadać już !- Wybiegła
- Jasne....

 Odłożyłam na stolik szklankę i podeszłam do wieszaków. Zaczęłam się śmiać i wyciągnęłam jaskrawo różowy stanik z napisem "Meow". Ja pieprze !- wykrzyknęłam- Takiego jeszcze nie widziałam! Zdjęłam go z wieszaka i ściągnęłam bluzkę. Chciałam zdjąć stanik gdy nagle usłyszałam czyjś głoś - Czekaj ! Tu.. tuu...
Odwróciłam się a za mną stał młody mężczyzna z brodą i włosami upiętymi w kok, wyglądał na pijanego. Zmarszczyłam brwi i pomyślałam - Ehh wiedziałam że zaraz tu wbije jakiś zbok... Za zboczonym ale słodkim mężczyzną wszedł drugi, wyższy i miał zaczesane do tyłu mocno nażelowane włosy ( w sumie za mocno nażelowane ) blond włosy. Zrobił wielkie oczy kiedy mnie zobaczył w samy staniku a ja szybko ubrałam bluzkę.
- Tu nie wolno wchodzić ... teoretycznie ... -  Krzyknęłam.
- Taak... Tom chodź! - Blondyn pociągną bruneta ( który jak widać miał na imię Tom)
- To co ty tu robisz ? Przebierasz się ... nie przebierasz?? Będziesz występować ? Moze zostaniemy ??- Spojrzał na blondyna.
- hymm.... - założyłam ręce.
- Tom!? A przepraszam jest podpity.. - Spojrzał na mnie.
- Jasne... tu jest Go Go ... tu sie nie przeprasza. - Uśmiechnęłam się do blondyna. - ale ja tu nie pracuje.
- Heh - uśmiechną się .
- Szkoda. - wykrztusił Tom.
Wyszli. Blondyn patrzył się na mnie przez chwile po czym pociągną Toma i zniknęli. Hym.. Ten blondi nawet się zachował - zaśmiałam się - Tom'owi wybaczam ... był pijany.

 Pół godziny później przyjechała po nas Dove i zaczęło się...


CDN....





Sorka że takie krótka ale w następnych rozdziałach będzie ostro ;)
-----------------------------------------------------------------------------------------
* Lana del Rey - Go go dancer

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz